SHOPPING:  Francja – gdzie możesz kupić fajne ubrania – francuskie marki ?

SHOPPING:  Francja – gdzie możesz kupić fajne ubrania – francuskie marki ?

W zasadzie powinnam opisać ten post jako”poważne zagrożenie dla domowego budżetu”.
Wyprzedaże już wystartowały, a moja karta bankowa rwie się niczym wystany koń wyścigowy w boskie.
DANGER!! DANGER!!
Czuję zbliżające się niebezpieczeństwo. A ubrania na wystawach szepczą cichutko – weź mnie do domu. Kochamy Cię!

Nie tylko ja muszę zmierzyć się z pokusa!  Postanowiłam nie ułatwiać Wam zadania.
Dzisiaj chcę podzielić się z Wami moimi małymi skarbami.

To takie francuskie marki, które zaczynają powoli pojawiać się poza granicami Francji.
(wszystkie prezentowane tutaj marki mają e-shopy i dostarczają do Polski)

  • SAINT JAMES

    http://www.saint-james.fr/

    Saint James

    Jeżeli marzy Ci się taki typowy francuski sweterek w paski (tzw marinière)  lub pasiasta koszulka to trafiłaś pod właściwy adres.
    Kochana, tutaj znajduje się pasiakowy raj!

    Saint James to firma z tradycjami mieszcząca się niedaleko Mont Saint-Michel (Normandia – zobacz tutaj), ale ich sklepy możesz znaleźć w różnych departamentach Francji (także w Lille).
    Wielokrotnie uległam urokowi ciuchów z Saint James i z ręką na sercu –  polecam. Ciuchy są  świetnej jakości. I stylowe!
    Zobacz koniecznie – nie tylko w marinière prawie każdy wygląda dobrze, to do tego to klasyk, który powinien się znaleźć w każdej szafie.

     

    • M-MOUSTACHE

    http://www.m-moustache.com/
    Buty M Moustache Francja

    Na M-Moustache trafiłam przez przypadek, no cóż można powiedzieć, że sam zapukał do moich drzwi.  Dokładnie mówiąc Pan J wypatrzył doskonalą parę butów na lato (dla siebie – niestety)  i zakupił okaz.  W taki oto sposób odkryłam „wąsatą” * markę . I uwiodła mnie ona swoim niepowtarzalnym stylem.
    Trochę retro, eleganckim doskonale przyprawiony najmodniejszymi trendami mody  – zarówno dla kobiet jak i mężczyzn.
    W życiu nie tylko liczą się ubrania… boso chodzić nie będę!  Dlatego przemycę tutaj tą uroczą parę butów. I co powiecie na tą fantastyczną parę Renée na zdjęciu obok, która wspaniale będzie prezentować się w czasie najbliższych wakacji?

    • CUISSE DE GRENOUILLE

      http://www.cuissedegrenouille.com/fr/

      Cuisse de grenouille – czyli żabie udka. No chyba bardziej francuskiej nazwy znaleźć nie można.  Czemu lubię ich produkty? Bo kojarzą mi się z wakacjami 🙂  Tak, to własnie tutaj możesz kupić przyzwoite szorty na plażę. Cytując Pana J : nie przyklejają się i szybko schną! Dodatkowo,  producent zapewnia, iż są one wykonane z materiałów z pamięcią kształtów. Czy istnieje lepsza reklama?

Dodam tylko skromnie, że  mają fajny fason i ciekawe kolory. W takich szortach Twój facet wygląda  bardzo, bardzo przyzwoicie, a nie jak uciekinier z kiepskiego filmu z lat 80-tych.
Generalnie to mam taki apel do wszystkich facetów (poza tymi którzy żyją z pływania)  proszę przestańcie nosić slipeczki na plaży. To jest ubranie, które ma wpisana w siebie skrajność – gdy jest za małe – wygląda po prostu śmiesznie – jak za duże-  to jak to mówiły dzieci w mojej rodzinie – to spadywuje i widać księżyc w pełni.
Opcja seksy w slipeczkach nie istnieje! Zapomnij! NEVER!

Wracając do tematu Cuisse de grenouille to sympatyczna francuska marka, która została stworzona przez rodzeństwo w 2011.  Chociaż jeden z pierwszych butików otworzyli w Biarritz, a ich najsłynniejszym produktem są sweaty „Surft in Paris” nie jest to marka dla serferów.  Jak sami określają to eleganckie, lekkie kolekcje inspirowane prostymi formami z lat ’60.
Nie zamieściłam tej marki tylko po to byś mogła kupić szorty dla swojego chłopa! Cuisse de grenouille zaczęli sprzedawać ubrania dla kobiet.  Bardzo przyzwoita linia z ciekawymi formami.  To tak jakbyś chciała coś dorzucić do koszyka w czasie zakupów .(chic!)

 

      • SEZANEzakupy we Francji

http://www.sezane.com/fr

Uwielbiam ten styl i  doskonale dobrane tkaniny. Szyk i klasa!

Nowe produkty lub całkowicie nowe mini kolekcje  udostępniane są co miesiąc – tzw”capsule collections.” Dzięki czemu jeszcze szybciej zakochujesz się w wybranych ubraniach, butach czy akcesoriach.  Osobiście wypróbowałam różne produkty tej marki i muszę przyznać, że jestem niesamowicie zadowolona.
Cała przygoda zaczyna się już od odbioru przesyłki, kiedy odkrywasz przepiękne opakowanie i dodatkowe gadżety a później to już czysta przyjemności.

Ciuchy nie są tanie – przyznaję! Ubrania oscylują w okolicach 100€, a obuwie jest znacznie droższe.  Co nie zmienia faktu, że warto!
Staram przekonać się znajomych, ze czasami warto kupić jeden drogi klasyczny ciuch, niż co tydzień dzierżyć w reku ubranie, które po pierwszym praniu skończy jako szmata do podłogi. Gdy nastąpi ten dzień i zdecydujesz się kupić sobie coś lepszego – postaw na Sézane – nie zawiedziesz się!

Sama przeglądam sobie stronę i waham się: buty na obcasie  Django w kolorze Leopard Noisette (to byłyby moje pierwsze buty w cętki – tutaj ) czy High Ashley w kolorze noire doré (tutaj) ? Cieżka decyzja… cieżka.

 

      • LES PARTISANES

http://lespartisanes.com

To jest zdecydowanie jedno z największych odkryć ostatnich czasów. Uwielbiam tą markę!  Znalazłam ją przypadkiem spacerując po starym mieście w jednym z fajniejszych sklepów z akcesoriami w Lille (tutaj)
Od jakiegoś czasu miałam ochotę kupić sobie zegarek.
Tak po prostu, stwierdziłam, że będzie fajniej żyć z zegarkiem.

W czasie poszukiwań przerażały mnie na zmianę: jak nie cena to wygląd.
Widziałam tylko zegarki albo okrutnie brzydkie, albo przepraszająco drogie.  Dodatkowy problem w tym, że należę do tych osobników, które poruszają się blisko ziemi (154cm wzrostu). W związku z czym każdy, trochę większy zegarek na moim skromnym nadgarstku wygląda komicznie.  I weź tu podążaj za moda oversize.
Jednak zegarki w Les Partisanes są doskonałe !!! Zobaczyłam, przymierzyłam i zakupiłam  …   dostałam od Mikołaja! Mój ukochany  model L’Audacieuse Rose ( taki sam model  tylko różowy)/  100% girly, ze złotymi wykończeniami.

I tak od kilku tygodni  dyskretnie ohhalam i aahhhalam sprawdzając co 5 min, która godzina. No, ale … jak się kocha to się nie liczy.

NO NA RAZIE TO TYLE ! 🙂 MIŁYCH ZAKUPÓW !!!

______________________________________________________
*moustache -wąsy

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany.