PRZY KAWIE Prezenty pod choinkę to jest wojna

PRZY KAWIE: Prezenty pod choinkę – to jest wojna!

 

Jeżeli chodzi o prezenty pod choinkę, to co roku jest z nimi problem. Nie wiadomo co kupić,  za późno zabieramy się za zakupy, niczego nie możemy znaleźć,  tyle ludzi w sklepach i zaczyna nas to wykurzać.  I tak co grudzień.  Niektórzy są jak drogowcy – zima/święta zaskakują ich każdego roku.

Jak się zabrać do kupowania prezentów?  Najważniejsza jest organizacja, opracowanie dobrej strategii, wykonanie, kontrola – jak w wojsku. Dlatego tez dzisiaj będzie w stylu militarnym.

Drodzy Żołnierze, Podoficerowie, Oficerowie, Generałowie,

Zebraliśmy się tutaj dzisiaj, by przedstawić Wam w szczegółach strategie kampanii grudniowej – Zakup prezentów gwiazdkowych. Wielkiej odwagi wymaga od Was rozpoczęcie tej akcji, bo misja nie jest łatwa. Ten dzień bowiem, może stać się chlubą lub klęską wypominaną (przez Wasze dzieci) przez lata.

Przekonana jednak jestem, że wasze serca i  hart ducha nie zawiodą Was w tym kluczowym momencie.  Jestem z Wami!

Przejdźmy teraz do szczegółów: 

Cel: zdobyć prezenty pod choinkę

Czas: do 24 grudnia do pierwszej gwiazdki.

Plan akcji:

  1. Określamy perymetr ataku i punkty strategiczne.

Jako głównodowodzący sił zbrojnych wiesz, że przygotowanie to podstawa każdej akcji. Określenie parametru ataku jest na szczęście najprostszym elementem kampanii grudniowej – nawet zwykły szeregowy da sobie z tym radę.  Od początku wiadomo dlaczego i kogo chcemy zaatakować ( lista osób do obradowania jest raczej oczywista) UWAGA! przy dużej dyslokacji punktów strategicznych (rodziny wielodzietne, generalnie duże zgromadzenia czy plemiona) przygotowanie pisemne planu ataku (listy osób do obdarowania) jest jednak wskazane.  W tym momencie należy również określić broń, i jej siłę rażenia (budżet jaki będzie przypadać na każdą osobę).  Oczywiście jest ona wprost proporcjonalna od postawy wroga (dzieci, mąż, teściowa) – jak byli niegrzeczni to rózga i basta!  Na wojnie nie ma miejsca na sentymenty.

Uwaga na kontekst polityczny zastały na atakowanych terenach – obrażona teściowa nie będzie pilnować dzieci i dupa z Twoich wieczornych imprez ze znajomymi.  (przelicz co bardziej się liczy dla ciebie i kup jej koszulę nocną)

  1. Analizujemy aktualną sytuację.

Prezenty pod choinkę
Prezenty pod choinkę

Badanie terenu powinno być przygotowane kilka miesięcy wcześniej. Monitoring i analiza są niezbędne, by prawidłowo wykonać powierzoną misję. Obserwujemy zachowanie jednostek, ich nowe hobby, słuchamy uważnie, gdy zaczynają zdanie od „chciałabym/chciałbym”. Notujemy strony które oglądają? (w przypadku nastolatków strony porno nie liczą się w klasyfikacji –  choc!). Gdy nie mamy przygotowanego terenu nastaje moment, w którym każdy dobry szogun wysyła swoich szpiegów. Sposób szybki i skuteczny jak samurajski miecz. (Zadzwoń do mamy, spytaj się co brat chciałby dostać na Gwiazdkę lub do jego żony i ustalcie jakaś wspólna strategie).  Niestety czasami wywiad wojskowy zawodzi i przynosi błędne informacje –  przed przygotowaniem raportu warto potwierdzić czy źródło jest pewne.  (nie wierz mężowi siostry, który twierdzi, że Iza chciałby na gwiazdkę zestaw wędkarski – no chyba, że Twoja siostra uwielbia jeździć na połów dorsza do Władysławowa, ale to już inna historia – masz dziwną siostrę! – choc! ).

  1. Działania logistyczne i atak.

Gdy już mamy przygotowany plan, wiemy jakie jednostki chcemy zaatakować, uzbroiliśmy się (karta bankowa już jest rozgrzana – chic!) możemy przystąpić do fazy terminalnej. DO ATAAAAKKKUUUUUUU!!!  (Idziemy na zakupy).  Uderzenie można przeprowadzić na kilka sposobów.  Po pierwsze należy zabezpieczyć tyły. Nie mów nawet najbliższej osobie, że planujesz zamach (na konto bankowe).  Może to spowodować bunt bliskich współpracowników (męża, konkubenta, chłopaka) i ograniczenie środków bojowych (niespodziewany limit na karcie). Najazd należy przeprowadzić z nienacka – najlepiej nocą (w grudniu ciemno robi się po 17h00 – nie będzie problemu). Zalecane jest zmasyfikowanie akcji i jedno porządne uderzenie w centrum strategiczne (najczęściej centrum handlowe). Wybieramy dzień, godzinę i BUUUMMMM…  skreślamy metodycznie z listy kolejne osoby (uppss prezenty).  Nie zawsze inwazja udaje się przy pierwszym uderzeniu, czasami należy powtórzyć atak następnego dnia… nie poddawajcie się żołnierze… pamiętajcie ojczyzna na Was liczy.  Te niewinne dzieci czekające w domu, stara matka, zaniedbany mąż – wszyscy liczą na powodzenie Twojej misji.

W dzisiejszych czasach niezwykle ważne jest zaplecze informatyczne. Cyberwojna trwa równolegle. To może być ciekawa alternatywa.  Niektóre jednostki (w tym ja) przeprowadzają tylko cyberataki i powalają przeciwnika przy pomocy przyjaznych stron internetowych (amazon, allegro, sklepy internetowe).  Siedząc w domu zdobywam coraz to nowe pozycje (kupuje prezenty pod choinkę)  bez konieczności walki wręcz ( z wielka baba w męskim dziale „swetry –koszule”).  Łatwo, szybko i przyjemnie (Uwaga na dostawy prezentów – moment strategiczny – listonosz z łatwością może Cię „wsypać” przed dziećmi i mężem – dostawy paczek do miejsca pracy są jak najbardziej wskazane).

Nie traćcie nadziei  Żołnierze – nadejdzie taki dzień gdy zwyciężymy, gdy nasze wysiłki przyniosą efekty, a wróg (wizja braków prezentów) zniknie samotnie w jednej zimowy wieczór.   Jednak to nie koniec.

Prezenty pod choinkę
Prezenty pod choinkę
  1. A po wojnie :

Każdy dobry strateg wie, że po wojnie przychodzi czas na politykę. Należy odpowiednio przedstawić cele wojenne i tutaj przychodzą nam z pomocą specjaliści od propagandy (opakowanie). Nie ignoruj tej części!  Dobry specjalista może sprzedać nawet najgorsza idee jako cud świata (tzw. gówno w złotym papierku) . Przydatne szczególnie, gdy atak nie powiódł się tak jakbyśmy chciały (generalnie zwaliłyśmy kompletnie i nie mamy nic fajnego, a dla kilku osób musimy „szyć” i na szybko wymyślić jakaś zapchajdziurę). Wtedy też dajmy działać  jednostka specjalnym – z pomocą przejdą nam portale jak pinterest (skarb) czy inne strony internetowe gdzie koleżanki bloggerki zgrabnie pokazać nam jak z badziewnego prezentu jakim są  np. własnoręcznie zrobione  mufinki zrobić dzieło sztuki.

Mufinki to mufinki, ale może z ładną wstążką przejdzie 🙂  Propaganda świetnie funkcjonowała w reżimie totalitarnym, dlaczego nie miałaby zadziałać w jeden grudniowy wieczór?

Żołnierze, wróg nie śpi , a czasu coraz mniej.  Do ataku Ojczyzna (rodzina, Święty Mikołaj) na was liczy!!

Na poważnie:

A tak na serio to dla mnie prezenty powinny być wybierane z sercem. Niekoniecznie zrobione samemu. Wyjątkiem jest sytuacja, gdy masz super talent i potrafisz robić jakieś wyjątkowo fajne rzeczy, a dana osoba prosiła Cię o to od dawna.

Jeżeli nie zaliczasz się do tej grupy – daruj sobie rękodzieło.  Dalej twierdzę, że własnoręcznie zrobione mufinki to prezent do dupy – nawet te ładnie opakowane. Prezenty pod choinkę wybierane z sercem to prezenty specjalnie kupione dla danej osoby, nie dla siebie, nie dla pary dla tej jedynej osoby. Mają być znakiem naszego zainteresowania i zrozumienia w stosunku do obdarowanego. Najlepiej podarować coś co dana osoba chciałaby mieć, a jeszcze sobie nie kupiła.  I nie kupuj książki Chodakowskiej grubej kuzynce – bo może ona wcale tego nie chce – „ukryte” wiadomości w czasie świat  są po prostu niedopuszczalne. Nie kupujcie też kolejnej pary skarpetek czy szalika to takie bezosobowe.  Kupcie coś specjalnie dla Magdy, Asi, Tomka czy Piotrka.  Tak by było milo, ciepło i świątecznie.

A jeżeli chodzi o budżet to wyznaję religię, wg której lepiej kupić coś małego, ale super mega, dobrej jakości niż wielki, badziewny podarek. Dlatego też wole super stylowe, eleganckie rękawiczki niż kolejny marny sweter.

Ale to tylko moje, skromne zdanie jeżeli chodzi o prezenty pod choinkę A teraz do ataku!!!

Żołnierze,  życzę Wam powodzenia w świątecznych misjach, by prezenty pod choinkę były piękniejsze niż kiedykolwiek, a obdarowani zadowoleni jak nigdy.Koniecznie napiszcie jak u was przebiegła kampania grudniowa.

Bizusy

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany.