CHIC & CHOC: Hipnoza
credit : http://mynameisyanis.tumblr.com/ 

CHIC & CHOC: Hipnoza

Dalibyście się zahipnotyzować? Ale tak na serio – poszlibyście do obcego faceta i 1.2.3 dawaj „hipnozuj” mnie?  Ja mam mieszane uczucia.
Jedna, ta wariacka strona mówi: spróbuj, bo to coś nowego, coś czego nie znasz, a  z drugiej  strony do ucha szepcze ta inna dzika (co to ludzi nie lubi): oddać kontrolę nad sobą nieznajomemu, nad swoim ciałem, stanem – tak bez słowa sprzeciwu?  POWALIŁO CIE, KOBIETO?
Biorąc moja przerośnięta do kosmicznych rozmiarów potrzebę niezależności  – trochę przerażająca perspektywa… a jednak kusi  hmmm…
No, ale na razie jest przynajmniej trzy tysiące rzeczy, które chciałbym spróbować wcześniej, więc luzik, zanim dojdzie do punktu z hipnozą może ogarnę się trochę bardziej z tematem…
 
A teraz do rzeczy…
Dzisiaj piszę o hipnozie dlatego, że ostatnio we Francji szumi, szumi moi drodzy.  
Po kątach mówi się o TYM, a to za sprawą Yanis’a*  i jego „ Hypnotized”.
Nie tylko dlatego, że to fajniutkie dźwięki (nawet jak na moją rockową duszę), ale głównie za sprawa osobliwego teledysku.
Rzecz  przedstawia się następująco : zaproszono 7 osób do udziału w zbiorowej hipnozie i kazano im tańczyć do muzyki.  Rezultat – ciekawy, zresztą oceńcie sami. 
Oczywiście Yanis – zrobił niezły buzz w mediach również dlatego, że do udziału zaprosił śliczną Charlotte Le Bon – byłą „pogodynkę” Canal +  – w klipie tańczy w fantastycznym niebieskim sweat’cie.
To się nazywa „mettre toutes les chances de son côté**”
Milego gibania
Bizusy !

 

  • Tekst: Marta / Café Chic & Choc


* kiedyś zwany jako Sliimy
**zrobić wszystko by odnieść sukces – dąć sobie szanse na sukces.   

 

ZRÓB SOBIE KAWĘ I POCZYTAJ INNE POSTY NA CAFE CHIC & CHOC:

 
 

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany.