CHIC & CHOC: Christina and the Queens

CHIC & CHOC: Christina and the Queens

 

Obiecałam, że w tym tygodniu będzie po francusku. Świetnie się składa, bo mogę bez problemów napisać o niej. Po tym jak Indila zniknęła z odbiorników ze swoim Dernière Danse na francuskojęzyczne popowe play listy wkroczyła ona -Héloïse Letissier znana bardziej jako Christine and the Queens.

Na poważnie pojawiła się latem 2014 ze swoim męskim – post Jackson’owskim lookiem , delikatnym głosem i przede wszystkim swoim pierwszym albumem  „Chaleur Humaine”. Z głośników od razu popłynęły  dwie piosenki „Saint Claude” i „Christine”, a w telewizorze mogliśmy zobaczyć dwa dosyć podobne, ale bardzo rozpoznawalne klipy. (zobacz tutaj) Daleko jej od plażowych tarzajek w bikini, które w czasie piosenki ochlapują się wodą (pewnie niektórzy żałują w tej chwili).

Niestety ona jest lata świetlne od tego stylu.

To raczej  minimalistyczny spektakl z piosenką (i piosenkarką) w roli głównej, po którym od razu widać jej słabość do teatralnych desek. Trzeba jednak przyznać, ta kobieta wygina śmiało ciało- nazwijmy to w intelektualnym stylu (czy to możliwe ?)Ponieważ muzyki powinno się słuchać, a nie o niej pisać (przynajmniej nie za dużo) – kończę moi drodzy.

Jak to powiedziała pewna fantastyczna osoba :  TRES CHIC MAGNIFIQUE*.

 

 CHIC & CHOC: Christina and the Queens

 

Tylko jeszcze jedno na koniec… tak patrzę, patrzę i chyba sprawie sobie takie derby i garnitur.

  • Tekst: Marta / Café Chic & Choc

ZRÓB SOBIE KAWĘ I POCZYTAJ INNE POSTY NA CAFE CHIC & CHOC:



_______________________________________________________________________________

* K – merci bardzo! 🙂  

One Comment

  1. Piosenka Indili ,,Derniere Danse'' świetna 🙂 Och język francuski jest cudowny <3 Chciałabym móc władać tym językiem 🙂 Świetny cały blog <3 Obserwuję i zapraszam również do siebie :* <3

    Reply

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany.