MOJE MIEJSCA: BUKARESZT – Co zwiedzić w Bukareszcie ?

MOJE MIEJSCA: BUKARESZT – Co zwiedzić w Bukareszcie ?

W życiu jest tak, że czasami wylądujemy w miejscu do którego sami niekoniecznie pojechalibyśmy z własnej woli.  (wyprawy rodzinne lub na przykład podróże służbowe, o których pisałam niedawno: tutaj). W taki trochę przypadkowy sposób znalazłam się w Rumunii, a dokładnie w Bukareszcie.
Zupełny przypadek, ale jakże interesująca podroż.
Po pierwsze nie wiedziałam nawet czego  spodziewać się tam na miejscu- serio jakoś w moim małym, ciasnym umyśle nigdy nie przebiegła myśl bym mogła tam zawitać. Tajlandia, Mongolia czy Bułgaria, ale  Rumunia – nie  jakoś nie. Do tego nie było żadnego logicznego wyjaśnienia po prostu nie i nie. Od tak blokada!

No dobra, ale jadąc do Bukaresztu okazało się, że ta podroż  wale nie będzie taka prosta. Zrozumiałam to na lotnisku, kiedy moja towarzyszka podroży wykrzyknęła przed tablica odpraw – O k… zabijesz mnie, kupiłam bilety do Budapesztu… (ale o tym kiedy indziej…)

Podobno takie wpadki zdarzają się najlepszym – mówię tutaj np. o słynnym wystąpieniu śp. Michael’a Jackson’a który pozdrawiając fanów w Rumunii rąbnął się w ten sam sposób i złamał tysiące bukaresztańskich serduszek. Z rozmów wynikało, że do dzisiaj mu tego nie wybaczyli.  Dlatego dzieci, ważna lekcja geografii: Bukareszt = Rumunia, Budapeszt = Węgry (nasze bratanki).

No dobra, ja tak latam po Europie, a post o stolicy Rumunii sam się nie napisze.  Pozwiedzajmy razem…

Co zwiedzić w Bukareszcie ?

Pałac Parlamentu lub Pałac ludowy

* to własnie z tego miejsca Michael Jackson pozdrawiał fanów.

Pałac Parlamentu lub Pałac ludowy, Bukareszt, Rumunia
Pałac Parlamentu lub Pałac ludowy, Bukareszt, Rumunia

Właściwie  Pałac Ceausescu.  Od dawna wiadomo, że chłopcy lubią zabawki. A ten chłopiec chyba nie miał ich dużo w dzieciństwie skoro jako już dorosły facet postanowił  wyrzucić wszystkich z piaskownicy i wybudować sobie największy zamek. Tak tym chłopcem był rumuński dyktator Ceausescu! Wcale, ale to wcale nie widać, że ten facet miał jakieś kompleksy.

Wracając do tematu, to ten budynek jest po prostu ogromny! Największy cywilny budynek na świecie !! (nie wyobrażam siebie nawet ile kosztuje ogrzewanie zima). I wszystko byłoby ok, gdyby nie komunizm!  No tak, bo komunizm wziął i upadł! A po tym jak Nicolae razem ze swoja żoną zarobili po kulce w 1989 r do końca nie wiadomo też było co z tym fantem zrobić?

Po pierwsze to Rumunia wydała już wtedy fortunę na ten budynek – podobno już same schody dyktator przebudowywał kilkanaście razy. Po drugie ten budynek to taki wielki komunistyczny pryszcz w krajobrazie nowej wyzwolonej Rumunii. Coś jak Pałac  Kultury i Nauki w Warszawie – tylko x 10.000.  Na początku próbowano go sprzedać, przerobić na kasyno, lub centrum handlowe, ale w końcu szkoda byłoby pozbyć się w tak nikczemny sposób jednego z najważniejszych budynków w Bukareszcie. I tak jakimś cudem znalazły się pieniądze na dokończenie prac (nie wszystkich, bo podobno wciąż istnieją podziemne piętra, które nie nadają się do użytku). Dzisiaj znajduje się tam siedziba Izby Deputowanych i Senat.

Nawet jeżeli nie dostaniesz się do środka ( co podobno nie jest takie proste- nie wiem nie próbowałam – upss) to uważam, ze jest to po prostu punkt obowiązkowy w czasie naszej wizyty w Bukareszcie.

Z ciekawostek to ten przeogromny budynek 350 000 m² został zaprojektowany przez dziewczynę, która miała wtedy 27 lat 🙂 W tym miejscu chciałabym pozdrowić sfrustrowanych juniorów firm wszelakich  🙂 Jak się teraz czujecie? To  nazywa się frustracja:)   Miłego dnia misiaki!

Bulwar Unii  (Bulevardul Unirii)

Mówi się, że Bukareszt to taki Paryż Wschodu. No, a jak  Paryż to oczywiście muszą być Pola Elizejskie.  No i rumuńska wersja nazywa się Bulwarem Unii.  Jak to zwykle bywa z komunizmem to zawsze musi być większe, wyższe lub szersze. No i tak to jest też w przypadku tego miejsca.  Po prostu bierzesz oryginał dodajesz kilka centymetrów i ogłaszasz, ze jesteś the best !

Niby ma być tak samo, a zawsze jest kompletnie inaczej – zazwyczaj gorzej – i tak jest w tym wypadku.

Czy jednak warto odwiedzić to miejsce ? – warto, bo spacer jest sympatyczny i prowadzi nas bezpośrednio do Pałacu Ludowego. Poza tym spacerujemy sobie miedzy drzewami, szerokimi alejami, spokojnie, a jednak w centrum miasta.  (doskonale miejsce na poranny jogging).

Cerkiew Stavropoleos, Bukareszt, Rumunia
Cerkiew Stavropoleos, Bukareszt, Rumunia

Po drugie, jeżeli chcecie bardziej wgryźć się w historie Rumunii to nie ma lepszego miejsca. Bulwar pokryty jest fontannami, które symbolizują poszczególne regiony tego kraju – rozkodowanie całości może być dosyć zabawne – jeżeli ktoś lubi takie zabawy – ja no cóż idę dalej 🙂 .

Cerkiew Stavropoleos –

Bukareszt można polubić lub nie; jednak jedyne co można pozazdrościć  to niesamowita ilości ukrytych architektonicznych skarbów.

Jednym z takich cudeniek jest stara cerkiew Stavropoleos, która praktycznie cudem przetrwała reżim Ceausescu.  Serdecznie polecam to miejsce ! Koniecznie musicie wejść do środka i zobaczyć te wspaniale złocenia i malowidła.

Nie zapomnij też zwiedzić po prostu magiczny dwór, który znajduje się obok cerkwi i który na szczęście jest dostępny dla turystów. Nie zajmie wam to dużo czasu, a pozostanie na długo w pamięci.

Cerkiew Stavropoleos, Bukareszt, Rumunia
Cerkiew Stavropoleos, Bukareszt, Rumunia

Pasaż  Villacrosse  – (Pasajul Macca-Villacrosse)

Pasaż Villacrosse, Bukareszt, Rumunia
Pasaż Villacrosse, Bukareszt, Rumunia

No to kolejne miejsce, w którym możecie się zatrzymać i wypić jakiegoś drinka albo wypalić ze znajomymi szisze.  Przeszklony pasaż kryje nie tylko cudeńka architektury, ale również interesującą historię.  Kiedyś tutaj znajdował się wykwintny pasaż handlowy z butikami i warsztatami  i pokojami do wynajęcia na górze. Wybudowany specjalnie, by  ułatwić handel pomiędzy dwiema stronami miasta.

Przejście pasażem zajmie ci kilka minut, ale warto tam się udać (szczególnie w słoneczny dzień by podziwiać grę kolorów i światła niezachodzących przez szklany dach.

 Zajazd Manuc (Hanul lui Manuc)

Miejsce zdecydowanie godne polecenia!  Kiedyś można byłoby to porównać do galerii handlowej. Miejsce targu, gdzie sprzedawcy mogli pohandlować, przespać się, najeść się do syta i pewnie nieźle wypić przy okazji. Tak było na początku XIX wieku, a jak jest dzisiaj – pohandlować nie pohandlujesz, ale napić się i najeść możesz do woli. To miejsce spotkań wypełnione barami  i restauracjami – chociaż bardziej są to knajpki dla turystów, niż godne polecenia miejsca.  Pytasz się pewnie czemu warto tam zajść? Dla formy, dla pięknej XIX wiecznej konstrukcji drewnianej z pięknymi zdobieniami.  Zresztą zobacz sama ! Nie rozczarujesz się! Odkryj stary Bukareszt!

Zajazd Manuc (Hanul lui Manuc), Bukareszt, Rumunia
Zajazd Manuc (Hanul lui Manuc), Bukareszt, Rumunia

Proponowany spacer zajmuje mniej niż 2 godziny zwiedzania ( biorąc pod uwagę, że nie zatrzymujesz się zbyt długo przez zabytkami)
Wszystkie punkty znajdują się w centrum miasta, więc spokojnie możesz zobaczyć wszystko nawet jeżeli masz tylko jeden dzień na zwiedzanie.

Oto szybka mapka BUKARESZT:

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany.